Światło, którego nie widać

Autor: Anthony Doerr

Przekład: Tomasz Wyżyński

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2023-01-25
  • Rok wydania: 2023
  • Liczba stron: 656
  • Oprawa: Twarda
  • ISBN: 9788367176286
Cena:
38,94 zł 64,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
39,68 zł 52,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki Światło, którego nie widać

Kultowa i oszałamiająca powieść.
Niewidoma Marie-Laure mieszka w Paryżu w okolicy Muzeum Historii Naturalnej, gdzie pracuje jej ojciec. Ma dwanaście lat, kiedy naziści okupują jej miasto i wraz z ojcem musi uciekać do Saint-Malo w Bretanii. Traf chce, że mają przy sobie pewien klejnot, jeden z najcenniejszych zabytków muzeum.
W górniczym miasteczku w Niemczech osierocony chłopiec, Werner Pfenning, oczarowany słucha radia, które dostarcza mu wiedzy na temat świata i przenosi w odległe krainy. Wkrótce Werner stanie się ekspertem w budowaniu i naprawianiu urządzeń i zostanie wcielony do elitarnej jednostki nazistowskiej, której zadaniem jest namierzanie wrogich radiostacji.
Zręcznie przeplatając życie Marie-Laure i Wernera, Doerr unaocznia, w jaki sposób, wbrew wszelkim przeciwnościom, ludzie starają się być dla siebie dobrzy i przetrwać okrucieństwo wojny.

Czy młodzi ludzie doświadczeni nieszczęściem wojny potrafią zachować w sobie światło? Czy ono może rozproszyć nawet największy mrok? Bohaterowie tej powieści udowadniają, że tak, i wierzę, że przez to staną się wam bardzo bliscy. To niezwykle ważna książka na te trudne czasy.

Justyna Suchecka

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2023-01-25
Rok wydania: 2023
Liczba stron: 656
Oprawa: Twarda
ISBN: 9788367176286

Opinie o książce Światło, którego nie widać, Anthony Doerr

5

Żyj bardziej

06.02.2023

Przedstawiam Wam powieść monumentalną, która mną zawładnęła i puścić nie chciała. Niczym deja vu, bo do "Miasta ukrytego w chmurach"
tego samego autora również tak przylgnęłam. To proza - łapacz łez, bo tyle w niej subtelnego piękna, ale i bolesnego realizmu. Eteryczna, a tak intensywna jednocześnie. Nie wiem co powiedzieć, bo wszystko za mało. O niewidomej Marie-Laure, która swą niewinnością, tak widocznie, przestrzeń zdobiła, z makietą miasta w dłoniach i o utalentowanym Wernerze z domu dziecka, który kochał radiowe fale i siostrę, do kopalnianej przyszłości czując niechęć. O pomyłce w wieku, która na front pcha chłopięcą wrażliwość i o inności, która wyróżnia lub nienawiść budzi, bezmyślną. O Niemczech i Francji, dwóch stronach tego samego świata, a tak od siebie odległych. Bo jedna chce bezwzględnie niszczyć, a druga musi uciekać, konspirować, w bochenkach tajne ukrywać by życie, a przede wszystkim cząstki człowieczeństwa zachować. O II wojnie światowej, a każda dzieli i zawsze ma w sobie coś abstrakcyjnego dopóki nie dotknie nas. Dopóki nas. Bo przecież człowiek człowiekowi - to niemożliwe. A jednak. Dlaczego musi to być opowieść tak aktualna? Pytam się, w odpowiedzi słysząc ciszę. Co trzeba czuć żeby uważać, że "jesteśmy myszami a niebo roi się od jastrzębi"? Jak bardzo drżeć o wolność, o zwyczajność? Co przeżywa ojciec musząc opuścić córkę, brat siostrę, przyjaciel przyjaciela? Doświadczycie. Ważny jest tu kamień - błękitem bijące Morze Ognia, którego poszukiwanie staje się kluczem powieści i symbolem - chciwości, ale i oddania do końca. O płonącej bibliotece, abażurach, materacach i kawałkach szkła lecących z nieba jakby sypał się deszcz klejnotów. A to nie żadne skarby. O zaręczynowych pierścionkach, których dziwnie dużo, ale skąd? Lepiej nie pytać. Choć przecież chciałoby się wiedzieć czy rzeczywiście gotowany dzik ze świeżymi grzybami i butelką bordo na kolację odróżniają człowieka od barbarzyńcy? O bezduszności, która w imię pustej idei nakazuje przestać myśleć i być niczym pocisków salwa. Głucho wykonywać rozkazy. Bo tak trzeba. Pięknie napisana. Językiem prostym, który raz delikatnie sunie po morzu pachnącym drukiem, a raz spada jak grom z jasnego nieba. Dlatego, mimo objętości, czytałam bez ustanku z tchem zapartym. Cierpieniem tchnąca, choć i obrazami niczym z poezji wyjętymi. Okazuje się, że są iluzje tworzone by chronić najbliższych. Przecież przepiórki, kaczki i duszone króliki, udka kurczaków, ziemniaki smażone na boczku i ciastka z morelami" podają w więzieniu. Tak dziecinko, właśnie tak, uwierz. Są też iluzje tworzone przez umysł, jak skrzypienie domu. Tylko gdzie jest tata? Gdzie jesteś? Przecież cię słyszę. Dużo tu więc rozerwanych na strzępy relacji, które krwawią. Rodzicielskich, braterskich, przyjacielskich. Do teraz słyszę chlust wiadra wody wylanego na ziemię na znak oporu. A potem martwy człowiek, przywiązany do słupa i oni, którzy przyzwoitość mieli za nic. Dziesięć schodków i dwadzieścia tysięcy dźwięków oceanu, który staje się tu najpiękniejszym tłem do niepięknego. A wraz z nim małże, wodorosty, ślimaków całe galaktyki. I szelest listów, przez cenzurę zagłuszany dysonansami. I radiowe fale, które mogą horyzonty poszerzać, ale i siać spustoszenie. Degrengolada, która odsłania spruchniałe warstwy ludzkiej natury, ale też jej nieskazitelność. Wybór wciąż należy do nas. To książka, która zadaje pytania. Czy należy coś robić bo wszyscy? Czy można być lojalnym i czuć się jednocześnie jak zdrajca? Ale staje się też odpowiedzią, bo przypomina, żeby "żyć przed śmiercią". Są bowiem tacy, którzy umarli, mimo że wciąż oddychają. Mimo że wciąż. "Nigdy cię nie opuszczę, nawet za milion lat, sikorko" - zdanie, które mnie wciąż ogrzewa, a przecież zamknęłam już książkę. Bo jest takie światło, którego nie widać, a nie da o sobie zapomnieć. www.zyj-bardziej.pl

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x0
5
x1
5,00

Bestsellery