Bękart ze Stambułu

Autorka: Elif Shafak

Przekład: Michał Kłobukowski

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2021-03-10
  • Liczba stron: 408
  • Oprawa: twarda
  • ISBN: 9788366736559
Cena:
44,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

NAJGŁOŚNIEJSZA POWIEŚĆ ELIF SHAFAK!

W deszczowe popołudnie pewna kobieta wchodzi do gabinetu lekarza z zamiarem dokonania aborcji. Ma dziewiętnaście lat. To, co wydarzy się za chwilę, zmieni jej życie na zawsze.

Dwadzieścia lat później nastoletnia Asya mieszka wraz z matką w jednej z dzielnic Stambułu, otoczona jedynie ekscentrycznymi ciotkami, bo w jej rodzinie od lat mężczyźni umierają młodo. Spotkanie z kuzynką z Ameryki, która przyjeżdża do Turcji, aby zgłębić owianą tajemnicą historię swojej rodziny, diametralnie zmienia jej wyobrażenie o najbliższych. Wkrótce okazuje się, że duchów krążących nad ich przeszłością jest o wiele więcej, niż obie mogły się spodziewać.

Ta wielokulturowa opowieść o rodzinie jest jednocześnie opowieścią o barwnej, ale tragicznej historii Turków i Ormian, o smakach i zapachach kuchni tureckiej oraz ormiańskiej, a także o odwiecznej tęsknocie i poszukiwaniu własnej tożsamości.

Odważna i namiętna powieść.

Paul Theroux

Elif Shafak pisze o Turcji tak, że Turcja stawia ją za to przed sądem. Ale to wszystko z miłości - bo wstydzić możemy się tylko za tych, których naprawdę kochamy. Bękart ze Stambułu to powieść o prawdzie, która przeraża, i o historii nie dającej spokoju.

Anna Dziewit-Meller

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2021-03-10
Liczba stron: 408
Oprawa: twarda
ISBN: 9788366736559

Opinie

5

Anka Wieczorek

19.07.2021

Z czym kojarzy wam się Turcja? Mi do tej pory z ładnymi widoczkami, islamem i tym, że mężczyźni mocno dominują nad kobietami. Jednak Elif Shafak w swojej powieści "Bękart ze Stambułu" mocno zaburzyła ten obraz. Pierwszy szok przeżyłam już na samym początku gdy jedna z bohaterek wchodzi do kliniki ginekologicznej i oświadcza, że umówiła się na aborcje. Jak to? Tak po prostu? U nas w Polsce coś takiego jest nie do pomyślenia dlatego wydawało mi się, że w tak konserwatywnym, nastawionym na wiarę w Allaha, spychającym kobietę na margines kraju tym bardziej. Myliłam się. Później było jeszcze ciekawiej. Przekonałam się, że Stambuł to miasto skrajności gdzie nowoczesność przeplata się z wielką pobożnością. Gdzie kobiety, żyjące pod jednym dachem mogą być tak skrajnie różne. W tej powieści mamy przekrój kilku pokoleń i obserwujemy zmiany kulturowe jakie na przestrzeni lat zachodzą dostając jednocześnie ciekawą i przejmująca historię w której nic nie jest pewne i oczywiste. Niestety jedno się potwierdziło. Nadal jest to kraj w którym kobiecie odbiera się prawo głosu, gdzie mężczyzna jest stawiany ponad nią i niemal wielbiony. Jednak można odczuć powiew zmian na lepsze w tym względzie i to trochę napawa optymizmem.
5

Anika Petryna

08.04.2021

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Elif Shafak wspominam ze wzruszeniem. Mam tu na myśli książkę „10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie”. Obcowanie z tą nieoczywistą i szczerą prozą było dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Już wtedy zachwycałam się, że autorka pisze o życiu tak, jakby już całe przeżyła, jakby była już staruszką, która dzieli się wieloletnim doświadczeniem, a ile w tym było mądrości, szczerości i czułości... Sięgając po kolejną jej książkę miałam ogromne oczekiwania, a jednocześnie bałam się, że czar pryśnie. Na szczęście nic takiego się nie stało. „Bękart ze Stambułu” uświadomił mi jedynie, jak bardzo tęskniłam za piórem Elif Shafak, a przede wszystkim za jej niespiesznym snuciem narracji pełnej metafor, dźwięków, smaków i zapachów, które z ogromną siłą oddziałują na zmysły. Cieszę się, że mogłam wrócić do Stambułu, pełnego sprzeczności, który choć wydaje się barwny i tętni życiem, przepełniony jest samotnością i niezrozumieniem. Po raz kolejny urzekł mnie swoją wielokulturowością, wybijającą rytm serca tego miasta. Życie miesza się tutaj ze śmiercią, bogactwo z biedą, starość z młodością, przyjęte normy z próbą ich obalenia... Elif Shafak uraczyła mnie prawdziwą literacką ucztą, stawiając przede mną kolejne półmiski pełne wartościowej treści i kusząc coraz to wymyślniejszymi daniami pełnymi znaków zapytania. Mój apetyt wzmagał się z każdą kolejną stroną, a ja smakowałam nawet pojedyncze słowo. Osią tej powieści są trudne stosunki ormiańsko-tureckie naznaczone bolesną kartą historii, czyli ludobójstwem Ormian w Turcji w 1915 roku, do którego Turcy nie chcą się przyznać... Zderzenie kultur Wschodu i Zachodu również wydaje się być ważnym tłem i częścią tej skomplikowanej układanki, a losy głównych bohaterów i ich osobiste doświadczenia są tymi kluczowymi i najtrudniejszymi do ułożeniami kawałkami. Muszę przyznać, że poczułam powiew świeżego spojrzenia na kwestię tożsamości narodowej oraz pielęgnowania pamięci. Elif Shafak pisze o tym, że choć każdy człowiek pisze swoją własną historię, to przecież będzie ona utkana zarówno z przeszłości, jak i teraźniejszości, z losów narodu i rodziny, z oczekiwań, rozczarowań, nadziei, pojedynczych wzlotów i upadków. Niektórzy szukają swojej tożsamości przez całe swoje życie. Jedni odcinają się od swoich korzeni, inni kurczowo się ich trzymają. Tak jak nie ma uniwersalnego przepisu na szczęście, tak trudno jest wskazać najlepszy kierunek poszukiwań swojego miejsca na świecie. Elif Shafak oszołomiła mnie ferią smaków i zapachów, wprowadzając w tajniki kuchni tureckiej i serwując coraz to wymyślniejsze dania. Już pyszne tytuły rozdziałów wzmagały mój apetyt. Po raz kolejny musiałam wyłuskiwać z jej prozy pojedyncze słowa, miałam wrażenie, że dosłownie każde ma znaczenie. Uwielbiam ją za to, że w cudowny i misterny sposób miesza magię z realizmem. Otuliła mnie baśniowość jej powieści, zachwyciła dojrzałość i mądrość, która z niej wypływa. Poczułam powiew prawdy o życiu, którą wręcz łapczywie próbowałam złapać... „Bękart ze Stambułu” to taka książka, którą trzeba smakować powoli, delektować się, choć chciałoby się ją wręcz połknąć na raz. Nie róbcie tego, nie czytajcie jej łapczywie, pozwólcie płynąć niespiesznie tej ważnej opowieści Elif Shafak...
5

Katarzyna kate_in_bookland

27.02.2021

Po przeczytaniu jednym tchem "10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie" i niekończących się zachwytach (ten tytuł trafił ostatecznie na moją listę książkowych ulubieńców 2020 roku), miałam, i nadal mam, wielką ochotę poznać kolejne powieści autorki. W "Bękarcie ze Stambułu" znalazłam znaną z książek Orhana Pamuka mieszankę melancholii, smutku i tęsknoty oraz charakterystyczną dla prozy Shafak czułość, humor i literacką dojrzałość doprawioną feerią smaków, zapachów, dźwięków i obrazów. Co ciekawe, kiedy piszę o książkach Elif Shafak, ogarnia mnie myślowy chaos - im bardziej zagłębiam się i analizuję, tym więcej odkrywam - ważnych treści, metafor, refleksji. "Bękart ze Stambułu" to powieść misternie utkana z wielu różnych życiowych ścieżek. Elif Shafak z dużą wrażliwością i przenikliwością zagłębia się w labirynt skomplikowanych ludzkich charakterów oraz uliczek wielokulturowego i pełnego sprzeczności miasta. A Stambuł w tej powieści jest żywiołowy, intensywny, chaotyczny i głośny, a momentami kapryśny i mroczny. Wypełnia fabularną przestrzeń bryzą znad Bosforu, krzykiem mew, nawoływaniem muezinów, zapachem ulicznego jedzenia - energią, która wibruje na każdej stronie książki. Dla mnie to wyjątkowa literacka podróż. "Bękart ze Stambułu" porusza wiele ważnych kwestii, jednak sercem tej powieści są skomplikowane relacje ormiańsko-tureckie. Autorka, nawiązując do wydarzeń z 1915 roku, zagłębia się w kwestie pamięci oraz tożsamości narodowej i międzypokoleniowej - bada tematy związane z poczuciem przynależności i odkrywaniem siebie w kontekście wiedzy o własnym pochodzeniu oraz dotyka bolesnej rany z przeszłości, która rzuca cień na ormiańsko-tureckie relacje. "Bękart ze Stambułu" to ważna i refleksyjna opowieść o tożsamości, pochodzeniu, sprawiedliwości, przeznaczeniu oraz bolesnych ranach, których istnieniu nie wolno zaprzeczać milczeniem. Piękne wydanie i kawałek wyjątkowej prozy. Serdecznie polecam.
4

Ewa Samul/ lavenderews

23.02.2021

„Przytłaczająca większość ludzi nigdy nie myśli, a ludzie myślący nigdy nie stają się przytłaczającą większością. Wybierz, których wolisz.” • Sięgając po książkę autorstwa Elif Shafak, byłam wręcz przekonana, że trafie na coś niezwykłego, innego niż pozostałe historie. Postawiłam tej powieści bardzo wysokie wymagania, bo doskonale wiedziałam, że autorka potrafi stworzyć niezapomnianą lekturę. „Bękart ze Stambułu” to bardzo dobrze, ciekawie i przejmująco napisana książka. To opowieść tak wciągająca, że każdy kolejny rozdział stawia przed nami kolejne pytania, aby wraz z poznawaniem historii, czytelnik mógł odkrywać jej najpiękniejsze strony. Co ważne ta książka nie zachwyca akcją oraz niespodziewanymi zwrotami wydarzeń. Zachwyca niemal sentymentalnym, tajemniczym, czasami nawet filozoficznym nastrojem, a dodatkowo wyjątkowo realistycznymi i złożonymi bohaterami. Autorka potrafi zachwycić oraz momentami nawet urzec czytelnika sposobem, w jak wraz z kolejnymi kartami powieści, buduje obraz miasta. Fascynujące zakończenie, będące idealnym zamknięciem historii, było czymś genialnym. Jest to świetnie rozplanowana, niebanalna opowieść, która znajdzie miejsce w sercach wielu czytelników.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x1
5
x3
4,75