Aktualności

Przeczytaj przedpremierowy fragment reportażu ,,Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie
31.03.2020

Przeczytaj przedpremierowy fragment reportażu ,,Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie" Wiktorii Michałkiewicz!

Już 15 kwietnia odbędzie się premiera reportażu Wiktorii Michałkiewicz ,,Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie”. Przeczytajcie fragment!

Przylaszczka

Jej nazwa gatunkowa według klasyfikacji Karola Linneusza to „przylaszczka pospolita”. Łacińska nazwa brzmi Hepati- ca nobilis, Ranunculaceae, z rodziny jaskrowatych. Wiosną można ją wypatrzyć w lasach trzech kontynentów: Ameryki Północnej, Europy i Azji. W Europie rośnie naturalnie na obszarze od środkowej części Skandynawii aż po Rumunię, a nawet w Grecji i Hiszpanii. Dzikie przylaszczki spotyka się także w Ameryce Północnej – od Minnesoty do Maine i od Florydy do Alabamy.

Właśnie w tym międzynarodowym gatunku z jakiegoś powodu Szwedzcy Demokraci zobaczyli symbol szwedzkości. Pewnie chodzi o wspomnienia. Maleńkie błękitne płatki przebijające wśród śniegu to pierwsze oznaki wiosny. Szu- kało się ich od najmłodszych lat. W szkole byłyrekwizytem w czasie występów przed rodzicami – piosenkę Blåsippor (Przylaszczki), autorstwa Anny Marii Roos z 1894 roku z muzyką Alice Tegnér, zna każde szwedzkie dziecko.

W ludowych wierzeniach przylaszczka jest symbolem światła zwyciężającego ciemność. Dawniej wywar z rośliny stosowano, by uśmierzyć ból, szczególnie skuteczne były kompresy łagodzące zranienia.

Magiczną moc tej rośliny Szwedzcy Demokraci rozszerzyli na cały naród. Miała symbolizować misję partii, polegającą na „wybudzeniu narodu z zimowego snu”. W informacji prasowej opisującej zmianę logotypu czytamy: „Przylaszczka niezwykle trafnie reprezentuje  Szwedzkich  Demokratów i ciepłe przesłanie partii, przyjazne Szwecji. (…) Kwiatek o błękitnym odcieniu zajmuje szczególne miejsce w szwedzkiej duszy. (…) Przylaszczki bywają bardzo stare. Płatki, które pstrzą wiosenną ziemię, mogą kwitnąć z tej samej łodygi,   z której wyrastały kwiaty roztaczające wiosenną atmosferę wśród ludzi, którzy żyli w Szwecji u zarania dziejów”.

W informacji prasowej nie ma informacji o innej właści- wości rośliny – wywar leczniczy spożywany w większych ilościach staje się trucizną.

Przylaszczka stała się symbolem partii w 2006 roku, rok po tym, kiedy Jimmie Åkesson został jej przywódcą. Błękitny kwiatek zastąpił trzymaną w zaciśniętej dłoni płonącą pochodnię na niebieskim tle. Tylko patriotyczne kolory zostały takie same.

Dzień po rebrandingu Åkesson tłumaczył: „Szwedzcy Demokraci znajdują się w nadzwyczajnym momencie wzrostu i odnowy. Przeszliśmy głęboką przemianę na lepsze i nie jesteśmy tą samą partią, którą byliśmy dziesięć czy piętnaście lat temu. Logiczne, że musi to być odzwierciedlone w naszych symbolach i dlatego cieszę się, że śliczna przylaszczka zyskała tak dużą aprobatę wśród członków naszej partii”.

Siedemnaście lat wcześniej, 2 października 1989 roku, prezenterka Ingela Agardh relacjonowała najważniejsze wydarzenia dnia w wieczornym programie „Aktuellt”. Wśród nich znalazła się relacja Cecilii Wirdheim z konferencji prasowej nowo założonej partii Szwedzkich Demokratów, z której większość członków należała do rozwiązanej w 1986 roku rasistowskiej organizacji Zachować Szwecję Szwedzką (Bevara Sverige Svenskt). Ówczesny przywódca partii, Anders Klarström, przemawiał do niemal pustej sali.

„Członkowie partii chcą nie tylko zatrzymać imigrację” – relacjonowała Cecilia Wirdheim. „Postulują również wprowadzenie zakazu aborcji i przywrócenie kary śmierci. Chcą, żeby kobiety pracowały w domu, i żądają zakazu zwolnień ze szpitali psychiatrycznych”.

Wśród publiczności był także szwedzki pisarz greckiego pochodzenia, Theodor Kallifatides, który po przejrzeniu programu partii miał jednoznaczny wniosek – to bez wątpienia partia rasistowska. „Uczyłeś się historii w szkole?” – zwrócił się do Klarströma filmowanego przez kamery Szwedzkiej Telewizji. „Powtarzasz przecież dokładnie takie same hasła, które głoszono w latach trzydziestych: »czyste społeczeństwo«, »zdrowa młodzież«, definiowanie, co jest naturalne, a co nie. To już było”.

Klarström, przewróciwszy oczami, odniósł się od razu do kluczowego punktu programu partii, machinalnie odpowiadając: „Wiadomo, że każde społeczeństwo doświadcza różnego typu imigracji, ale to, co uważam za nienormalne, to ekstremistyczna polityka migracyjna, którą uprawia się w dzisiejszej Szwecji”. Słowo „ekstremistyczna” podkreślił uderzeniem w stół kantem dłoni. „To wobec tej polityki mamy krytyczne nastawienie” – powiedział stanowczo. „Takie poglądy na pewno nie przyjmą się wśród Szwedów” – powiedział do kamery Kallifatides po konferencji prasowej.

Tak mogło się wówczas wydawać. Kiedy powstawał ten materiał, minął ponad rok, od kiedy w mieszkaniu w Solna na przedmieściach stolicy Szwecji zebrało się około dwudziestu osób. Rozmawiali o utworzeniu nowej partii politycznej. Przyjęto nazwę: Sverigedemokraterna, Szwedzcy Demokraci. Wśród zgromadzonych był pierwszy rzecznik partii, Leif „Zeilon” Ericsson. Wydawał się idealnym kandydatem na lidera: miał za sobą próby działalności politycznej i zdolności organizacyjne. Udowodnił, że potrafi promować idee ugrupowań o aspiracjach politycznych. Jako założyciel rasistowskiej bojówki Bevara Sverige Svenskt nadzorował między innymi wydawanie biuletynu „Patrioten” i drukowanie ulotek:

OSTRZEŻENIE!

Do szwedzkich dziewcząt!

Unikaj stosunków seksualnych bez zabezpieczenia z czarnuchami, nosicielami zabójczego AIDS.

A najlepiej: Nie przynoś hańby twojej rasie, Twojej Szwecji, Twojej rodzinie i krewnym. Aborcję wykonuj tylko z konieczności.

Zachowaj Szwecję szwedzką.

Hasło „zachowaj Szwecję szwedzką” wydawało się na miej- scu również w nowej, połączonej organizacji, do której zwer- bowano członków międzyinnymi z organizacji Biały Aryjski Opór (Vitt Ariskt Motstånd) czy nazistowskiej Nordiska par- tiet. W tym samym roku do partii przyłączył się charyzma- tyczny dziewiętnastolatek, Jimmie Åkesson.

Książka jest już dostępna!

Wiktoria Michałkiewicz, ,,Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie”, Wydawnictwo Poznańskie 2020, s. 166-170.